Niewielu pacjentów zdaje sobie sprawę z tego, że posiadane przez nich ósemki, czyli tzw. „zęby mądrości”, można przeszczepiać. I do tego z wielkim sukcesem. Jak oceniać stan zębów mądrości, jeśli nie pojawiają się u wszystkich? Już u dzieci około 12-letnich można wykonać badanie pan tomograficzne które wykaże, czy zawiązki ósemek są obecne. Także wówczas doświadczony dentysta będzie miał okazję ocenić, czy zęby mądrości będą rosnąć w prawidłowy sposób. Jedynie konsultacja ze stomatologiem doprowadzić może do sytuacji, w której pacjent będzie mógł otrzymać informację np. o konieczności usunięcia zębów lub zielone światło dla tego, by zęby mądrości mogły się z powodzeniem wyrznąć.

Okazuje się jednak, że pozostawienie zębów mądrości może mieć wielki plus. W przyszłości bowiem zęby te mogą zostać wykorzystane jako filar protetyczny. Dodatkowo można będzie je również przesuwać ortodontycznie w miejsce zajmowane wcześniej przez utraconego już trzonowca. Autoprzeszczep lub inaczej autotransplantacja – tak nazywa się fachowo zabieg wykorzystania zawiązka ósemki do odbudowy utraconego zęba. Tutaj jednak dobrzy dentyści zdają sobie sprawę, że przeszczep uda się wówczas, gdy wykorzysta się zawiązek ósemki jedynie w określonym, ściśle wskazanym stadium rozwoju korzenia. W innym przypadku przeszczep nie będzie udany.

Ósemki, ze względu na swoje dość odległe i kłopotliwe położenie, często też szybciej się psują. I nie wynika to z tego, że nie są czyszczone. Po prostu wykonywane czynności higieniczne często są niedokładne i niewystarczające. A dla rozwoju próchnicy nie trzeba doprawdy zbyt wiele.